03-09-2009
Wystąpienie do Ministra Pracy i Polityki Społecznej

Warszawa, dnia 3 września 2009 roku


Szanowna Pani Jolanta Fedak
Minister Pracy i Polityki Społecznej

Szanowna Pani Minister,          

Fundacja, którą mam zaszczyt kierować powstała po niemal 20 letnich analizach problematyki fałszerstw dokumentów i banknotów oraz przyjaznej współpracy organów i podmiotów zajmujących się tymi zagadnieniami.

Ideą naszej Fundacji jest sygnalizacyjna funkcja działań w poczuciu obowiązku obywatelskiego.

Analizujemy i diagnozujemy obszary zagrożeń fałszerstwami, a – w miarę naszych możliwości – wskazujemy instrumentarium skutecznych przeciwdziałań edukacyjnych, formalnych, organizacyjnych oraz technicznych.

W działaniach statutowych nie tylko sygnalizujemy problemy fałszerstw, ale i poszukujemy – dla dobra wspólnego – sprzymierzeńców naszej idei służąc radą i profesjonalną pomocą, albowiem instytucjonalne zaniechania podnoszące koszty funkcjonowania państwa, a tym samym  obciążające podatników uznajemy za społecznie nieuczciwe.

Nasze zawodowe diagnozy i prognozy wskazują na uzasadnione przesłanki, iż wśród dokumentów wpływających do różnych instytucji i urzędów publicznych nie wszystkie z nich są w pełni wiarygodne. Do takich wniosków skłania nas analiza porównawcza potencjału przestępczego i technik przestępczych (modus operandi) w stosunku do „potencjału zapobiegawczego” po stronie urzędów publicznych.
„Potencjał” oparty jedynie na organoleptycznych zdolnościach urzędników bez specjalistycznego instrumentarium wspartego techniką w czasach niezwykłego postępu cywilizacyjno-technologicznego – jak się wydaje – jest niewystarczający.
 
Na działania przestępcze, naszym zdaniem, najbardziej są narażone organy publiczne wydające decyzje niosące skutki materialne, w tym szczególnie w sferze świadczeń emerytalno-rentowych wobec utrzymującego się bezrobocia i pauperyzacji wielu warstw społecznych.

Z naszych diagnoz wywodzimy, iż przedmiotowe zjawisko jest ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, ze względu na jego interes ekonomiczny.
To swoiste zaniechanie skutkuje kosztami społecznymi (koszty przestępstwa w połączeniu z kosztami ścigania i odbywania kary).

Podnosimy problem, albowiem jako podatnicy ponosimy zwiększone koszty za swoistą indolencję organów państwowych.

Niektórzy eksperci problematykę przestępczości gospodarczej wynoszą do rangi pytania o suwerenność państwa.

Szanowna Pani Minister,

Fałszuje się niemal wszystko, od banknotów po najdroższe kamienie szlachetne, nie mówiąc o prawach autorskich twórców kultury, informatyków, wynalazców, itd. Nie ma dziedziny życia wolnej od tego zjawiska. Trudniej jest wymienić, czego się nie fałszuje, niż co nie jest przedmiotem działań przestępczych. Postęp techniczny, technologiczny i cywilizacyjny oraz rosnąca anonimowość życia wzmaga ten proceder.

Co gorsze, świat nie zna ani skali, ani zakresu, ani skutków fałszerstw. Skupiając się zazwyczaj na finalnym produkcie jakim jest zorganizowana przestępczość gospodarcza – jej wydaje walkę, walcząc w ten sposób raczej ze skutkami, niż z przyczynami. Większość państw nie posiada ustalonych instrumentów badawczych tego zagadnienia, co stanowi znakomity przyczynek do organizowania się grup przestępczych – bowiem inaczej – rozpoznane mechanizmy powstających patologii byłyby wyprzedzająco neutralizowane.
Wiedza o zagadnieniach fałszerstw oparta jedynie na wątpliwej jakości statystykach organów ścigania nie może stanowić państwowego zachwytu.

Olbrzymie i niczym nie uzasadnione zaufanie do funkcjonujących w obiegu publicznym dokumentów jest absolutnie zgubne i irracjonalne wobec ogromu fałszerstw w każdej niemal ze sfer życia społecznego, o czym chociażby donoszą media.

Szczegółowa analiza problematyki fałszerstw wskazuje na – co stwierdzamy z przykrością – kompletny brak instytucjonalnego systemu przeciwdziałania.

Analizy sfery edukacyjnej, prawnej (w tym legislacyjnej), i wreszcie mentalnej są niezwykle negatywne i wskazują na całkowity brak systemu obronnego naszego państwa przed fałszerstwami – wzbudzając obywatelskie zdziwienie.

Analiza polskiego systemu prawnego obnaża jego absolutną niedrożność (o czym załączona ekspertyza) i zdumiewający brak urzędowej troski o wiarygodność dokumentu. Wyjątkowa niezborność, wręcz luki – w prawie cywilnym, administracyjnym, prawie pracy (umowy o pracę) są zdumiewające i zastanawiające.
Taki stan poważnie narusza system funkcjonowania państwa. 

Wydaje się, że wiedza o wiarygodności dokumentów, a szczególnie osób pracujących na dokumentach (urzędników) winna być podniesiona, co najmniej, do rangi zagadnień z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy i włączona w zakres obligatoryjnej edukacji pracowników administracji publicznej.
Naszym zdaniem, co znajduje uzasadnienie kryminologiczne, „bezbronny” obszar obiegu dokumentów pobudza i zwiększa możliwości korupcji urzędniczej ułatwiając tenże proceder.

Pozostawanie tej sfery funkcjonowania państwa poza kontrolą rodzi patologie i spiralę przestępczości gospodarczej. 

Szanowna Pani Minister,

Pozostajemy w nadziei, że podniesiona przez nas problematyka zostanie przez Panią Minister zauważona.

Wyrażamy głębokie przekonanie, że nasze spostrzeżenia zaowocują podjęciem tematyki ważnej dla ekonomicznych interesów  państwa, a w tym obywateli.
 
Będziemy niezwykle radzi jeśli Pani Minister wskaże osobę do nawiązania roboczej współpracy, albowiem szczegółowa problematyka i proponowane rozwiązania wymagają bezpośredniego kontaktu.

Załącznik nr 1- na 22 stronach.

Z poważaniem

Jerzy Strzeżek – Prezes Zarządu Fundacji „Ubi societas, ibi ius”

NADCHODZĄCE WYDARZENIA

<  Gru 2017  >
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  Nd 
      1  2  3
  4  5  6  7  8  910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
REDAKCJA DZIENNIKA Fałszerstwa.eu info@falszerstwa.eu